Choćbyśmy codziennie opisywali kolejne diety, śledzili najnowsze badania, to trendy zmieniają się tak szybko, że nie sposób nadążyć. Diety kolorowe, pudełkowe, mięsne, warzywne, sokowe, ale… czy to jest zdrowe?

Nadrzędnym celem jest dla nas zwrócenie uwagi na to, co dobre w każdej diecie i co może wcale nie wyjść na zdrowie, ale też abyście mieli świadomość, że niewłaściwa dieta zawsze ma negatywne konsekwencje i wybór nie może być podyktowany wyłącznie modą, czy fałszywym podszeptem celebrytów. Zdrowie przede wszystkim!

Dieta kopenhaska, nie z Kopenhagi??

Każdy chyba słyszał o tak zwanej diecie kopenhaskiej, prawda? Ale czy wiecie, że Kopenhaga jak długa i szeroka sama nie wie, skąd taka sława. Dieta ta nazywana jest też dietą szpitala w Kopenhadze, ale absolutnie ta instytucja nie podpisuje się pod tym sposobem na zrzucenie kilogramów, wręcz przeciwnie. Trzeba opamiętać o tym, że 800 kcal w ciągu dnia i spożywanie kawy, steków i odrobiny sałaty to zdecydowanie niewystarczająco zróżnicowany sposób odżywiania, nawet przez 13 dni, czyli czas trwania tej diety. Co stracimy na tej diecie? Poza zdrowiem, to na pewno wodę, bo w ciągu 13 dni nie pozbędziemy się tkanki tłuszczowej nawet przy tak niskiej podaży kalorii. Po zakończeniu diety i powrocie do normalnego odżywiania nastąpi efekt jojo i nastąpi zatrzymanie wody i glikogenu.

Dieta Ducana

Ogólnie diety białkowe nie są zalecane przez dietetyków. Składają się z kilku faz, w pierwszej można spożywać chude mięso, chude ryby, odtłuszczone produkty mleczne, potem włączane są warzywa, ale o małej zawartości węglowodanów. Twórca diety, Pierre Ducan, w 2011 roku przegrał głośny proces z dietetykiem, który oskarżył go propagowanie szkodliwej dla zdrowia diety, która wyniszcza nerki, wątrobę i mózg. W efekcie dr Ducan stracił prawo wykonywania zawodu.

Co się dzieje na diecie białkowej?

Na diecie białkowej spożycie białka jest tak duże, że w połączeniu z kwasem solnym, podczas rozkładu białek, będzie wytwarzał się chlorek amonu w większej ilości. Amoniak zaś obciąża wątrobę, która musi ten niebezpieczny związek zneutralizować, a także nerki, które mają za zadanie przetrawić mocznik i wydalić go z organizmu. Poza tym może nastąpić niedobór mikroelementów i witamin, dieta ta może doprowadzić do otępienia, osteoporozy i miażdżycy. Diety tego typu zaburzają metabolizm, obciążają narządy (nerki, trzustkę, wątrobę, tarczycę), osłabiają układ immunologiczny, więc częściej chorujemy. Co więcej mogą wystąpić zaparcia, a te są niebezpieczne dla organizmu. Przez zaparcia zanieczyszczamy swój organizm, może dojść do raka jelita grubego, następuje wzrost metabolizmu puryny, a to powoduje zwiększenie kwasu moczowego. To wszystko efekt zbyt dużej podaży białek.

Detox sokowy/ dieta sokowa

Soki są przecież zdrowe, ale czy zastępują posiłki? Nie. Co prawda mają sporo kalorii, ale jednocześnie mnóstwo cukru i prawie w ogóle nie zawierają błonnika. Przez to szybko następuje efekt głodu, bo tempo wchłaniania węglowodanów w przewodzie pokarmowym jest duże i proporcjonalnie szybko pojawia się głód. No i koszt diety, jeśli korzystamy z usług firm, jest wysoki, bo trzeba zapłacić powyżej 400 zł za tydzień na takiej diecie. Innym kosztem jest zmniejszenie przemiany materii, osłabienie, omdlenia, czy zawroty głowy. Po tygodniu mogą wystąpić biegunki, refluks, bóle żołądka.

Dieta selfie?

Tak, naprawdę istnieje! Polega na publikowaniu codziennie efektów diety w social mediach, tego, co się je, a motorem napędowym mają być komentujący. Dieta pod publikę, a nie tylko dla siebie? Cóż, ocenę tego sposobu odchudzania zostawiamy Wam!

Spalacz tłuszczu

Niestety musimy zmartwić tych, którzy wierzą w “tabletkę cud”. Z naukowego punktu widzenia nie istnieje coś takiego, jak “spalacz tłuszczu”. Efekt marketingowy jednak działa, prawda? Tabletki tego typu nie mają jasno opisanego składu, bo producenci nie mają obowiązku go ujawniać. Ceny też bywają zawrotne. Jedyne, co może zadziałać, to efekt placebo 😉 Z narażeniem zdrowia na własną odpowiedzialność oczywiście.

Trzymaj się dietetyka!

Wizyta u dietetyka klinicznego, który ma wiedzę zdobytą w trakcie studiów na uczelniach wyższych, to najlepszy adres. Zmierzy skład ciała, dopasuje dietę pod kątem wielu czynników i w oparciu o badania np. krwi, alergie, nietolerancje. Korzystając z niesprawdzonych źródeł nie mamy gwarancji, że schudniemy i będziemy wciąż zdrowi.

Aloes

Aloes przeczyszcza, a nie odchudza, raczej pomaga w pozbyciu się wody, stąd ubytek wagi. W Polsce rokrocznie wydajemy aż 4000000 zł na różnego typu tabletki odchudzające. Za cenę osiągnięcia wymarzonej sylwetki, czy raczej widma takiego wyglądu, jesteśmy w stanie ponieść zdecydowanie za dużą cenę. Wiele środków odchudzających zawiera pochodne amfetaminy, np. sibutraminę, fenteraminę. To niebezpieczne! Lepiej popracować nad samoakceptacją i poradzić się lekarza lub dietetyka.

Życzymy Wam jednak zdrowia i trzeźwości umysłu podczas wyborów, które rzutują na to, co najcenniejsze!