Książka “Skaningowa diagnostyka” autor: Krzysztof Krupka

25,00 

5 w magazynie

Kategoria:

Opis

Z rozdziału I – Historia diagnostyki termoregulacyjnej

Diagnostyka medyczna oparta na pomiarze temperatury sięga czasów Starożytnych. Starożytni grecy i rzymscy lekarze uważali, iż jeśli będą w stanie kontrolować temperaturę ludzkiego ciała, będą w stanie leczyć wszystkie choroby.

Pierwsze jakościowe próby kontroli temperatury podejmował Hipokrates 400 lat przed naszą erą poprzez nakładanie mokrej gliny na ciało pacjenta i obserwację w których miejscach szybciej wysycha. Jednak dopiero w 1595 roku Galileusz zbudował pierwsze urządzenie do ilościowego pomiaru temperatury. Przełomem było wprowadzenie w 1855 roku, przez Carla Wunderlicha, termometru do badań klinicznych, co zaowocowało stworzeniem w 1870 roku przez Sir Tomasa Allbutta termometru rtęciowego, stosowanego zresztą do dziś. Odkrycie zjawiska Seebecka w 1822 roku doprowadziło do wynalezienia termopary i precyzyjnych pomiarów temperatury w badaniach medycznych.

Kolejnym przełomowym odkryciem było zbudowanie przez Langleya bolometru z rezystancyjnym Czujnikiem platynowym. Natomiast w latach czterdziestych dwudziestego wieku opracowano termometry termistorowe. Odrębną dziedzinę stanowi technika pomiaru temperatury za pomocą ciekłych kryształów.

Wszystkie te metody można nazwać dotykowymi metodami pomiaru temperatury. Nowością w badaniach temperatury ludzkiego ciała stało się zastosowanie bezdotykowej techniki rejestracji promieniowania podczerwonego – termografii. Wykorzystuje się tutaj zależność, iż promieniowanie emitowane przez ciało o temperaturze wyższej od zera bezwzględnego jest jednoznaczną funkcją temperatury, w związku, z czym może być wykorzystane do jej pomiaru. Intensywne badania w czasie II wojny światowej nad militarnym zastosowaniem detektorów podczerwieni spowodowały gwałtowny rozwój tej techniki.

Termografia regulacyjna ma swój początek już w latach 50-tych. Na początku lat 50-tych lekarz medycyny Ernest Schwamm odkrył diagnostyczne możliwości mierzenia promieniowania i termoregulacji organizmu. Doktor Ernst Schwamm, oraz fizyk, dr J.J. Reeh, opracowują termometr do pomiaru podczerwieni mający zastosowanie w medycynie. W licznych badaniach określają metody badawcze, które dopuszczały istnienie powiązań pomiędzy wydajnością tego ważnego systemu regulacyjnego a zachorowaniami pacjentów.

E. Schwamm badał zarówno promieniowanie cieplne, jak i powierzchniową temperaturę skóry w punktach charakterystycznych. Doszedł do wniosku, że zmiany spektrum promieniowania podczerwonego nad strefami Heada pacjentów (w przeciwieństwie do zdrowych osób testowanych) korelowały z występowaniem i stopniem zaburzeń zdrowotnych. Ponadto każdy człowiek posiada nie tylko specyficzny wzór energetyczny, który w takich samych warunkach jest odtwarzalny, lecz także wywoływaną poprzez bodziec termoregulację, która informuje o zaburzeniach funkcjonalnych. Twórcy użyli, jako prototypu, skonstruowany-na bazie bolometru- przez dra, inż. J. Reeh miernik promieniowania cieplnego. Schwamm i Reeh złożyli w 1953 roku w Niemieckim Urzędzie Patentowym łącznie 4 patenty na metody i jeden na przyrząd (wniosek patentowy został wydany w 1957 roku). Natomiast, ponieważ w Niemczech opatentowaniu nie podlegają metody medyczne, wnioski zostały zwrócone naukowcom i przyjęte dopiero w USA, Francji i Anglii.(Patent przyznano w 1957 z zastrzeżeniem wymagalności od 1953 roku). Swoje badania poświęcali głównie lokalizacji pól zakłócających, które mogą wywoływać lub podtrzymywać choroby przewlekłe oraz wczesnemu wykrywaniu raka.

Pod koniec lat 70-tych IBM Niemcy stworzyło, przy Związku Niemieckich Fundacji Naukowych, Fundację na Rzecz Wczesnego Rozpoznawania Raka i Chorób Przewlekłych, mającą na celu umożliwienie badań naukowych w dziedzinie diagnostyki termoregulacyjnej na Uniwersytecie Niemieckim.W związku z tym zaczęto prowadzić w Heidelbergu, w roku 1977, w Instytucie Medycyny Społecznej i Medycyny Pracy (dyr. prof. dr n. med. Maria Blohmke) badania naukowe w dziedzinie diagnostyki termoregulacyjnej, jako narzędzia i metody wczesnego rozpoznawania raka i chorób przewlekłych. Wsparcie IBM Niemcy w latach 1977-1984 umożliwiło gruntowne biofizyczne badania podstawowe w Instytucie oraz badania naukowe w klinikach (Poliklinika Chorób Kobiecych w Heidelbergu, dyr. prof. dr n. med. F. Kubli, oraz Klinika Chorób Płuc Löwenstein, lekarz naczelny prof. dr n. med. F. Krause) jak również w licznych zakładach.

Równocześnie w 1980r., dzięki współpracy naukowo-klinicznej, powstał komputerowy program analizujący, który zastosowano pod kierunkiem Instytutu Medycyny Społecznej i Medycyny Pracy.

W trakcie regularnej wymiany doświadczeń pomiędzy użytkownikami a grupą naukową z Heidelbergu skupioną wokół prof. dr. G. Heima zebrano i przeanalizowano wyniki pochodzące od poszczególnych użytkowników. Uwzględniano je w programie analizującym, co przyczyniło się do jego stałego rozwoju. Ponadto z praktyki lekarskiej poszczególnych kolegów lekarzy wynikły dodatkowe ważne aspekty kontroli stosowanej terapii.

Ta owocna współpraca niestety zakończyła się w roku 1989 kiedy kierownictwo katedry Medycyny Społecznej i Medycyny Pracy zostało objęte przez innego kierownika, kierującego się innymi priorytetami w badaniach naukowych.

Użytkownicy Diagnostyki termoregulacyjna metodą heidelberską (TRD nach dem Heidelberger Modell) zrezygnowali z tej metody, albo z powodu braku opieki naukowej (zwłaszcza, że w tym samym czasie firma Ultrakust wstrzymała produkcję urządzenia do pomiaru podczerwieni), albo dalej ją rozwijała w zespołach zajmujących się termografią regulacyjną (za pomocą termometrii skóry- prof. Rost), wymiany doświadczeń lub dalszego kształcenia.

Dzięki mojemu osobistemu spotkaniu i naukowej współpracy z prof. G. Heimem i dr Reehe oraz innymi badaczami jak dr med. W. Weber oraz przeanalizowaniu praktycznie całej dostępnej literatury na temat diagnostyki termoregulacyjnej opracowałem najnowocześniejszy system pomiaru i analizy danych promieniowania podczerwonego człowieka i nazwałem go Skaningową diagnostyka termoregulacyjną w skrócie STRD. Metoda, obok podstaw teoretycznych, jest doświadczeniem 6 lat pracy z metodą TRD i wykonanych przeze mnie blisko 12 tysięcy badań.

Celem diagnostyki termoregulacyjnej jest zbadanie pola energetycznego. Jest to dziedzina nadal mało poznana, chociaż metoda ta została wynaleziona już na początku lat pięćdziesiątych. Natomiast początki badań ludzkiego pola energetycznego maja swój początek w tzw. fotografii Kirlianowskiej. Z tego względu diagnosta promieniowania jest w sytuacji nieco podobnej do diagnosty rentgena przed 100 laty. Pole energetyczne człowieka posiada wiele aspektów – fizycznych, bioenergetycznych i innych. Chodzi tu o pomiar aspektu fizycznego, oraz o opartej na podstawach naukowych interpretacji wyników pomiarów opierając się na licznych badaniach naukowych prowadzonych na Uniwersytecie w Heidelbergu. Nowy użytkownik jeszcze nie jedno odkryje z rzeczy początkowo mu nieznanych.

Pole energetyczne człowieka ma swoje własne przesłanie – przesłanie w języku, wymagającym rozszyfrowania. Nieoceniony jest przy tym komputer występujący jednocześnie w charakterze tłumacza i używany do dekodowania sygnałów pomiarowych i zawartych w nich informacji. Właściwą „diagnozę“ użytkownik stawia jednak indywidualnie, na podstawie obiektywnych wyników badań. Jest to powszechne w medycynie i jest tak również w tym przypadku. Chcąc przeniknąć do głębi tajemnic, które kryje w sobie natura, pomocne jest doświadczenie. Fakt ten również jest znany. Aby nowy użytkownik znalazł szybki dostęp do obiektywnej oceny , należy posłużyć się oprogramowaniem, a wyniki mówią same za siebie.

Co nazywamy polem energetycznym człowieka?

Bazę tej diagnostyki stanowi pirometria podczerwieni. Ponad absolutnym punktem zero wszystkie ciała emitują promieniowanie elektro-magnetyczne, którego intensywność, jako funkcja długości fali, zależy od temperatury ciała (równanie Plancka). Temperaturę ciała można określić poprzez pomiar widmowy intensywności promieniowania z dowolnej odległości. Należy znać jednak z góry widmowy stopień emisyjny ciała.

Przy rzeczywistych zastosowaniach rzadko znamy dokładnie ten stopień, ponieważ jest on zmieniany, w niekontrolowany sposób, przez kolor skóry, wilgotność skóry, zanieczyszczenia powierzchni skóry przez kosmetyki . Poza tym stopień emisji sam jest funkcją temperatury. W przypadku zwykłej pirometrii nieokreślenie stopnia emisji prowadzi do poważnych błędów w określaniu temperatury. Błędów tych można łatwo uniknąć, nie oceniając temperatury lecz różnice w promieniowaniu podczerwonym powierzchni ciała.

Różnice te będą ze sobą porównane. Jak już wspomniałem pierwsze tego typu badania porównania wykonał Dr E.Schwamm. Jednak dopiero na Uniwersytecie w Heidelbergu opracowano metodykę porównywania różnic temperatury. Nazwano te różnice wartością regulacyjną i rozpoczęto badania chorych i zdrowych osób.

Obraz promieniowania przypomina raczej obraz bardzo jasnego słońca, jednakże w niewidocznej długości fali. Mierzymy zatem „otoczenie termiczne” lub „aurę podczerwieni” człowieka. A ponieważ podlegający pomiarom organizm jest żywy, promieniowanie owo stale zmienia swoją intensywność w zależności od aktywności narządów. Lokomotywa, wjeżdżając pod górę, musi otrzymać więcej energii niż gdyby jechała po równym terenie lub zjeżdżała w dół. I podobnie, w zależności od aktualnej funkcji spełnianej przez organizm, potrzeba więcej lub mniej energii, a poprzez przetworzenie powierzchniowej temperatury ciała na sztuczne kolory otrzymujemy zmieniający się kolorowy obraz, z którego można wywnioskować, jaki jest aktualny stan funkcjonowania organizmu.

Koniecznie należy nadmienić, że energię w organizmie przenosi medium, jakim jest krew, a nadwyżki energii są usuwane przez skórę. Ten mechanizm jest powszechnie znany . Na poniższym rysunku schematycznie pokazuję w jaki sposób określony narząd, w tym wypadku serce, przetwarza swój wzór energetyczny na skórę.

Praca serca poprzez siec włókien nerwowych niejako „wyświetla” się na określonym dermatomie na skórze. Na schemacie jest to przedstawione kolorem czerwonym.

Na podstawie „wzorów zmian cieplnych zapisanych na skórze” możemy wyciągać wnioski o stanie energetycznym danego narządu, jak serce czy żołądek, lub całej strefy jak np. klatka piersiowa lub całości organizmu lub tylko jego prawej lub lewej strony. Wiemy już że stan naszego wnętrza jest w całości projektowany na skórę. W medycynie nazywa się to tzw. strefami Heada. Są to obszary na powierzchni skóry, w obrębie, których odczuwany jest np. ból spowodowany chorobami narządów wewnętrznych. Obszary te i odpowiadające im narządy są unerwiane przez nerwy, które pochodzą z tego samego segmentu rdzenia kręgowego.

>Człowiek dysponuje wieloma systemami, np. systemem naczyń – żyłami, tętnicami, naczyniami limfatycznymi; systemem nerwowym – wegetatywnym itd. Na ten temat wystarczająco dużo dowiedzieliśmy się już na lekcjach biologii.

O czym jednak wiemy niewiele, lub prawie nic,  to np. podział ciała człowieka na tzw segmenty. Pojęciem segment będziemy określać cały obszar obejmowany przez pojedynczy nerw rdzeniowy w różnych tkankach. Taki podział segmentacyjny występuje nie tylko w tułowiu, ale także w kończynach. Nerw rdzeniowy jest punktem orientacyjnym  unerwienia segmentacyjnego.. Obszary jednego segmentu obejmują, skórę (dermatoma), mięśnie szkieletowe (myotoma) i trzewia (enterotoma). Segmentacyjnemu porządkowi podlega  także unerwienie wegetatywne naczyń, gruczołów potowych, „stroszycieli” włosów. Centrum segmentu stanowi krążek międzykręgowy. Podział segmentacyjny organów wewnętrznych mógł nastąpić dopiero dzięki ich unerwieniu i ich stosunkowi do rdzeniowego systemu nerwowego. Podział ten został dokonany wyłącznie na podstawie obserwacji klinicznych.

Pewne części skóry, mięśni i poszczególnych organów wewnętrznych tworzą, w oparciu o ich unerwienie przez nerwy rdzeniowe, funkcjonalną jedność, której bodziec może przebiegać poprzez nerw rdzeniowy do organu wewnętrznego, na odpowiedni dermatom, ale także w przeciwnym kierunku.

W obrębie głowy nie istnieje rdzeniowy podział na segmenty. Zasada podziału opiera się tu na jednostce łuku skrzelowego. Przy regulacji ciepłoty ciała decydującą rolę odgrywa skóra. Dlatego należałoby na krótko powrócić do anatomii i fizjologii tego organu. Jak wiemy w skórze wyróżniamy trzy warstwy: epidermium [naskórek], corium [skora właściwa] i subcutis [tkanka podskórna]. Przy czym corium jest w skórze miejscem odpowiedzialnym za tworzenie i wydalanie ciepła skóry. Substancja podstawowa corium  tworzona jest przez siateczkowo – śródbłonkową tkankę łączną (RES). W całym corium skóry wytwarza ona jednolite, płynne, luźne, wysoko aktywne ciało tkanki łącznej.

Ukrwienie żylne skóry jest o wiele silniejsze niż pozostałych części organizmu człowieka. Tak silne wyposażenie skóry w splot żylny odpowiada histologicznej budowie organu zmysłu. Poza tym w corium przebiegają dwie sieci naczyń włosowatych limfy. Przyjmują  one obficie międzykomórkowy płyn tkankowy, który ostatecznie uchodzi potem poprzez miejscowe gruczoły limfatyczne do przewodu piersiowego. W przypadku płynu tkankowego chodzi o fizjologiczny przesięk naczyń włosowatych, który wydzielany jest z kapilarów [naczyń włosowatych] tętniczych do przestrzeni międzykomórkowej. Później jest on wchłaniany, w części, przez kapilary żylne z powrotem do krwi, a pozostała część uczestniczy w tworzeniu limfy.

Unerwienie skóry jest również intensywne. Luźna tkanka łączna corium zaopatrywana jest przez  włókna sympatyczne i parasympatyczne. Regulacja ciepłoty skóry następuje w wyniku zwężania lub rozszerzania się kapilarów, które z kolei sprzężone są z innymi systemami corium. W każdym przypadku przy regulacji ciepłoty przez skórę, zasadniczą rolę odgrywa mezenchymalna substancja podstawowa, która pod względem funkcjonalnym znajduje się pomiędzy systemem  naczyniowym żył i tętnic. Na podstawie segmentacyjnego podziału ciała przez nerw rdzeniowy, ciepłota i zdolność reagowania skóry na bodźce stają się wskaźnikami głębiej zlokalizowanych zaburzeń funkcjonowania całego organizmu lub jego poszczególnych organów. Dlatego też wspomniany już Head był w stanie stwierdzić palpacyjnie, przy schorzeniach organów wewnętrznych, niesymetryczne temperatury w przyporządkowanych organom segmentach, i na tej podstawie postawić diagnozę.

W badaniu pola energetycznego człowieka metodą regulacyjną (STRD) nie jest tak istotne stwierdzenie gdzie są tzw miejsca zimne a gdzie gorące, jak ma to miejsce przykładowo w klasycznej termografii, ale w jaki się sposób zmienia się temperatura, czy rośnie, maleje lub się nie zmienia. Zmiany temperatury nazwane zostały regulacją energetyczną. Cieplne pole energetyczne można sobie wyobrazić, jako parę wydobywająca się z gotującego garnka. Ta para ma kształt, u człowieka przybiera postać odwróconego jajka, ale tez nieustannie się zmienia w odpowiedzi na jakikolwiek bodziec [np. stres, oziębienie, ogrzanie, uderzenie itd.] i to nazywamy regulacją. Regulacja jest miarą porządku energetycznego organizmu. Aby to wyjaśnić zacznę od wyjaśnienia czym jest regulacja z punktu widzenia skaningowej diagnostyki termoregulacyjnej.

[…]

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Książka “Skaningowa diagnostyka” autor: Krzysztof Krupka”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *